Żyjemy w epoce interaktywnej, gdzie uzyskanie praktycznie każdej informacji jest niezwykle proste i tanie dzięki powszechnemu dostępowi do zasobów internetu. Serwisy społecznościowe, blogi i komunikatory zlikwidowały, wydawałoby się, bariery komunikacyjne i ułatwiły wymianę informacji oraz opinii. Wystarczy włączyć komputer i kliknąć, aby znaleźć odpowiedź na niemal każde pytanie.
Relacji międzyludzkich – zarówno w świecie rzeczywistym, jak i wirtualnym – nie buduje się moim zdaniem natychmiast. Trzeba sobie dać czas i podlewać te relacje jak ogródek, w małżeństwie czy w każdym partnerstwie. Przede wszystkim jednak warto mieć dobrą relację z samym sobą. To kluczowa kwestia dotycząca ludzkiej psychiki. Mam wrażenie, że często zapominamy o potrzebach swojego ciała i umysłu. Chcemy mieć dobre relacje i sukcesy w rodzinie, społeczeństwie czy biznesie, a powtarzamy utarty slogan „nie mam czasu”. Biegamy od spotkania do spotkania i zapominamy o wartościach dla nas ważnych.
Zapewne jest wiele osób, które traktują swój organizm jako największy cud świata. Uważam jednak, że nawet tym jest trudno zachować dobrostan, kiedy wielu ludzi wokół traci zdrowie, zdrowy rozsądek, poczucie bezpieczeństwa, widzi innych, a siebie wcale, ma kłopoty finansowe czy jest apodyktycznym i pretensjonalnym człowiekiem.
Myślę, że warto się zastanowić, czym jest dla każdego z nas dobra relacja? Wiem, że w dobrej relacji nie zawsze jest łatwo i miło. Warto jednak w drugim człowieku widzieć dobro, mieć dla siebie szacunek i zachować kulturę rozmowy. Zapewne bez dobrej komunikacji międzyludzkiej nie ma dobrych relacji. Bez umiejętności słuchania ze szczerą uważnością drugiego człowieka trudno o porozumienie. Tak bardzo dzisiaj wielu ludzi chce być zauważonych i docenionych. Uznanie w życiu, jak i biznesie, jest podstawą dla poczucia własnej wartości, a tak mało się doceniamy i mówimy innym komplementy. Czas to zmienić. Bycie blisko swoich wartości wymaga wysiłku, rozmowy ze sobą oraz odwagi, ale buduje wewnętrzną siłę. Ubieranie masek jest męczące i powoduje utratę energii, która może być przekierowana na ważne dla nas obszary życia. Przyznaję, niełatwo buduje się relacje, kiedy myślisz i działasz inaczej niż większość. Warto być jednak w zgodzie ze sobą, inspirować innych i akceptować różnorodność. W relacjach ważne jest dawanie ludziom poczucia ważności i wsparcia, nie oceniając ich, a wspierając. A propos oceniania… niby wiemy, żeby pochopnie nie oceniać innych, jednak wciąż to robimy… Osobiście doszukuję się przyczyn zachowań ludzkich. Staram się nie oceniać, nie udzielać rad, kiedy nie jestem proszona o nie, bądź nie mam szansy dowieść przyczyny postępowania ludzkiego. O paradoksie… brałam niedawno udział w spotkaniu, na którym jedną z zasad było nieocenianie innej osoby, a w przerwie kawowej… oj wrzało… Ludzie, czy my siebie słyszymy? Coraz częściej zaprzeczamy sami sobie.
Cieszę się pomimo wszystko, bo mam przywilej jeszcze żyć i należeć do ciekawej grupy ludzi, z którą działamy partnersko. Wielu z nas współpracuje ze swoimi bliskimi czy przyjaciółmi i utrwalamy relacje, podnosimy jakość swojego życia, pokazujemy innym wartości oraz się wspieramy, dzięki czemu czujemy się bezpiecznie i spełniamy swoje marzenia, towarzysząc innym na drodze do celu.
Dobre relacje biznesowe to brak strachu czy obaw, że działania drugiej osoby mogą nam wyrządzić krzywdę, to wzajemny szacunek i zrozumienie swoich potrzeb oraz wsłuchanie się w potrzeby innych i sztuka dyplomacji, której warto się nauczyć, a przede wszystkim zaufanie i szczerość oraz empatia.
Też tak myślisz, droga Czytelniczko, drogi Czytelniku?
Życzę Ci czasu na pielęgnację swoich uczuć i relacji wszelakich, które zapewne Cię wzbogacą bądź będą ciekawą lekcją.
Życzę Ci, by przyjaźń wróciła na listę priorytetów i była podlewana miłością.
Życzę Ci wiele szczęścia i siły wewnętrznej oraz sukcesów wszelakich.
Pozdrawiam,
Małgorzata Rynkowska
