Nazywam się Dorota Wojtala.
Od trzynastu lat mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie życie pokazało mi zupełnie inny świat — inne tradycje, relacje i mentalność ludzi. Tam zaczęła się moja głęboka podróż w stronę zrozumienia siebie i innych.
Z wykształcenia jestem specjalistką terapii indywidualnej. Przez wiele lat zajmowałam się tematyką uzależnień — nie przypadkiem. Od dziecka doświadczałam skutków picia w moim otoczeniu. Czułam ból, zagubienie, brak bezpieczeństwa. Widziałam, jak trudno jest żyć w domu, w którym rządzi lęk i bezsilność. Uzależnienie to nie tylko problem osoby, która pije — to rana, która dotyka całych rodzin. W Polsce ten temat jest wciąż bardzo powszechny, choć często zamiatany pod dywan.
Z biegiem lat zrozumiałam, że nie wystarczy sama chęć pomagania. Każdy człowiek musi być gotowy na zmianę — choćby najmniejszą. Pomoc zaczyna się tam, gdzie pojawia się otwartość serca. Ja sama musiałam do tego dojść przez własne doświadczenia, przez wiele prób i błędów, przez własne łzy i przebudzenia.
Zaczęłam szukać nowych dróg.
Pragnęłam zrozumieć człowieka w pełni — jego ciało, emocje, duszę i energię. Wtedy pojawili się na mojej drodze mentorzy, coachowie i nauczyciele duchowi. Zafascynował mnie temat uzdrowienia duchowego, między innymi w ramach programu PSDU. To otworzyło przede mną nowe przestrzenie — bardziej holistyczne i pełne zrozumienia dla tego, jak nasze emocje wpływają na całe życie.
Z ciekawością zaczęłam poznawać różne formy pracy z energią. Ukończyłam z ogromnym zachwytem kurs Access The Bars, a potem Soul Body Fusion. Każdy z tych etapów był jak kolejny krok do samej siebie — do ciszy, równowagi, lekkości i zrozumienia, że rozwój nie polega na kolekcjonowaniu tytułów, ale na wewnętrznej przemianie.
Zauważyłam, jak często wpadamy w skrajności — od euforii po zwątpienie, od perfekcjonizmu po rezygnację. Sama też to znałam. Pracując z ludźmi, dostrzegałam, jak wiele z nas nosi w sobie żal, wstyd, poczucie winy, często nieświadomie. To emocje, które trzymają nas w przeszłości. Widziałam, jak trudno jest je puścić, a jednak — jak bardzo uwalniające może być przebaczenie.
I właśnie wtedy, jak prawdziwa wisienka na torcie, pojawiło się w moim życiu Radykalne Wybaczanie.
To nie była przypadkowa metoda — to był brakujący element mojej układanki.
Nauki Colina Tippinga pokazały mi, że wybaczenie nie oznacza zgody na krzywdę, lecz uwolnienie siebie od ciężaru przeszłości. To nowe spojrzenie, nowa perspektywa, w której każda sytuacja — nawet bolesna — może mieć głębszy sens.
Dziś jestem Trenerem Radykalnego Wybaczania i z ogromną radością używam tych narzędzi w mojej codziennej pracy. Widzę, jak moi klienci się zmieniają — jak twarze stają się spokojniejsze, oczy jaśniejsze, a serca lżejsze. To momenty, w których wiem, że idę dobrą drogą.
Zrozumiałam, że równowaga to nie stan idealny, lecz ciągły taniec pomiędzy ciałem, umysłem i duchem. To umiejętność słuchania siebie — swoich potrzeb, emocji, granic. Czasem wymaga to zatrzymania, ciszy, a czasem odwagi, by zrobić krok w nieznane.
Dziś wiem, że porządkowanie życia w tych trzech sferach — fizycznej, emocjonalnej i duchowej — tworzy fundament prawdziwego spełnienia. Gdy odzyskujemy wewnętrzną harmonię, świat zewnętrzny zaczyna się zmieniać. Wtedy pojawia się lekkość, radość i sens.
To, co kiedyś wydawało się tylko marzeniem — dziś jest moją rzeczywistością.
Marzyłam, by pracować z ludźmi, inspirować ich i towarzyszyć im w ich własnym procesie odkrywania równowagi. Teraz to robię — z pasją, z wdzięcznością i z przekonaniem, że każdy człowiek ma w sobie moc, by uzdrowić swoje życie.
Rozwijam się dalej, tworzę nowe projekty i warsztaty. Chcę, by jak najwięcej osób mogło doświadczyć tego, że równowaga jest możliwa — nawet po najtrudniejszych przeżyciach.
Bo życie nie jest po to, by przetrwać.
Życie jest po to, by rozkwitać, by odkrywać siebie na nowo i czuć wdzięczność za każdą lekcję.
Moim marzeniem jest, aby miliony ludzi żyły w równowadze — w spokoju, miłości, akceptacji i wolności.
Byśmy nauczyli się patrzeć na swoje doświadczenia z perspektywy duszy, a nie tylko ludzkiego bólu. Bo gdy serce się otwiera, świat również staje się przyjazny.
Podążaj za równowagą.
Nie szukaj jej na zewnątrz — ona już w Tobie jest.
Trzeba tylko się zatrzymać, wziąć oddech i wsłuchać się w siebie..
Dziś jest tak dużo możliwości że czasem trudno wybrać.
Warto szukać i wierzyć i dążyć do RÓWNOWAGI.

Jeśli masz ochotę zanurzyć się w w/w tematach poniżej zostawię kontakt do mnie i link do mojej strony na fb.Terapeuta Uk – Dorota Wojtala
Tel.
00447867077017
Z miłością i wdzięcznością,
Dorota Wojtala – trener i mentor.
